Prześpij się u nas – i spróbuj ukraść Banksy’egoPrześpij się u nas – i spróbuj ukraść Banksy’egoPrześpij się u nas – i spróbuj ukraść Banksy’egoPrześpij się u nas – i spróbuj ukraść Banksy’ego

Prześpij się u nas – i spróbuj ukraść Banksy’ego

Prześpij się u nas – i spróbuj ukraść Banksy’ego
AdvertisementAdvertisement
Katarzyna Zemlik

Katarzyna Zemlik

-

Katarzyna Zemlik

Katarzyna Zemlik

Jeden z australijskich hoteli stracił ostatnio zdobiące go znane dzieło Banksy’ego. Kradzieży dokonały w brawurowym stylu dwie młode kobiety. Co robi obrabowany: sarka na zdziczenie obyczajów, żąda surowej kary dla sprawczyń i liczy na wysokie odszkodowanie? Nie – nęci chętnych kolejnym artystycznym łupem.

Tam, gdzie pojawia się sztuka, zwykle w zaułku czai się złodziej. Uznanym artystom po piętach depczą rzesze epigonów, a posądzenia o plagiat, często kończące się w sądach, należą do reguły.

Często nie wiadomo nawet, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie. Picasso miał ponoć powiedzieć: „dobry artysta naśladuje, genialny – kradnie”.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się