Procter pożarł markiProcter pożarł markiProcter pożarł markiProcter pożarł marki
Przetrwają marki najsilniejsze, globalne (fot. adrian_ilie825/Fotolia)

Procter pożarł marki

Procter pożarł marki
Jakub Müller

Jakub Müller

-

redaktor, Marketing przy Kawie

Jakub Müller

Jakub Müller

redaktor
Marketing przy Kawie

W branży marketingowej działa od 2005 roku. Autor kilkuset artykułów, felietonów, analiz i wywiadów w mediach internetowych i drukowanych. Współtwórca strategii marketingowych i prelegent na konferencjach branżowych. Wykładowca studiów podyplomowych z zakresu mediów i CSR-u.

Od molocha mającego kilkaset marek napędzanych reklamą telewizyjną do mniejszej grupy skoncentrowanej na innowacjach i e-commerce. Taką drogę próbuje przejść Procter & Gamble, podobnie zresztą jak jego konkurenci. Jakie będą tego konsekwencje dla branży reklamowej?

Procter & Gamble nie jest efektowny. Jak zauważył Malcolm Gladwell, od zawsze największe amerykańskie talenty po ukończeniu prestiżowych uniwersytetów, zamiast jechać do Cincinnati, by ślęczeć nad detergentami, obierają kierunek na Dolinę Krzemową czy Wall Street, gdzie mogą zarobić trzy razy tyle.

Dyrektor zarządzający koncernu, związany z firmą na całe życie, to były oficer marynarki, który zaczynał karierę jako asystent managera marki płynu do mycia naczyń.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się