Prawdziwe piękno szwedzkich manekinów – co może zdziałać jeden obrazekPrawdziwe piękno szwedzkich manekinów – co może zdziałać jeden obrazekPrawdziwe piękno szwedzkich manekinów – co może zdziałać jeden obrazekPrawdziwe piękno szwedzkich manekinów – co może zdziałać jeden obrazek
Normalne szwedzkie manekiny. Z sieci Åhléns, nie H&M

Prawdziwe piękno szwedzkich manekinów – co może zdziałać jeden obrazek

Prawdziwe piękno szwedzkich manekinów – co może zdziałać jeden obrazek
Justyna Kozioł

Justyna Kozioł

-

Justyna Kozioł

Justyna Kozioł

Niegdyś potrzeba było szeroko zakrojonej kampanii, aby zainicjować dyskusję o prawdziwym kobiecym pięknie. Dyskusja była moderowana przez markę i ona zbierała z tego tytułu chwałę. Obecnie kapryśne media społecznościowe same są w stanie przejąć taką dyskusję. Czasem wystarczy jedno zdjęcie z przypadkowego bloga.

W październiku 2010 r. Rebecka Silvekroon, project managerka pracująca w jednej z agencji interaktywnych w Malmö, mijając sklepową witrynę, zrobiła zdjęcie znajdującego się tam kobiecego manekina o kształtach bardziej zaokrąglonych niż to standardowo przyjęte.

Zdjęcie zamieściła na swoim blogu, życzliwie komentując jego „prawdziwie kobiecy” kształt.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się