Sam regularnie wykorzystuję AI do pracy nad treścią i moim zdaniem nie ma w tym nic złego. Problem zaczyna się wtedy, gdy pierwsza wersja tekstu z LLM-a staje się tą pokazaną czytelnikowi. Modele mają swoje przyzwyczajenia: powtarzają konstrukcje, asekurują się, rozwlekają proste myśli i zamieniają artykuł w nijaką instrukcję. Dlatego między „wygeneruj” a „opublikuj” powinien znaleźć się jeszcze jeden etap: redakcja. Uważna i inteligentna.Obecnie możesz przeczytać
Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do
Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie
Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do4915 artykułów, newslettera
oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.




