Pogłoski o śmierci kina są przesadzone, choć branża potrzebuje czasuPogłoski o śmierci kina są przesadzone, choć branża potrzebuje czasuPogłoski o śmierci kina są przesadzone, choć branża potrzebuje czasuPogłoski o śmierci kina są przesadzone, choć branża potrzebuje czasu
Na potrzeby kinowego seansu i wzajemnego dystansu sięga się po stare pomysły (fot. Pixabay)

Pogłoski o śmierci kina są przesadzone, choć branża potrzebuje czasu

Pogłoski o śmierci kina są przesadzone, choć branża potrzebuje czasu
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Początek czerwca stanął pod znakiem odmrażania zarówno gospodarki, jak i kultury. Czasami jednak dobra wola rządzących nie wystarczy, o czym najboleśniej przekonują się kina – zarówno małe punkty, jak i gigantyczne multipleksy.

Rząd nie po raz pierwszy zaskoczył przedsiębiorców w czasie pandemii. W ramach rozmrażania gospodarki zezwolono, by od 6 czerwca do działalności wróciły kina. Mogą one przyjąć zaledwie połowę widzów, którzy w czasie seansu zobowiązani są do noszenia osłon ust i nosa. Rzędy mają być zajmowane naprzemiennie, a pomiędzy osobami musi zostać zachowane co najmniej jedno wolne miejsce.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się