Pocałunki, języki obce i skandal, czyli sposób na podryw według IliPocałunki, języki obce i skandal, czyli sposób na podryw według IliPocałunki, języki obce i skandal, czyli sposób na podryw według IliPocałunki, języki obce i skandal, czyli sposób na podryw według Ili
Nagabywanie na całowanie w Japonii (kadr ze spotu translatora Ili)

Pocałunki, języki obce i skandal, czyli sposób na podryw według Ili

Pocałunki, języki obce i skandal, czyli sposób na podryw według Ili
Martyna Bienias

Martyna Bienias

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Martyna Bienias

Martyna Bienias

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Ili to nazwa translatora, o którym niedawno usłyszał cały świat. Wszystko za sprawą wiralowego nagrania, które w opinii wielu odbiorców przedstawia sceny niemalże molestowania seksualnego. Czy skandal przysłuży się promocji produktu, czy spowoduje jego bojkot?

To miała być lekka, humorystyczna reklama translatora, który od dotychczasowych tego typu urządzeń ma różnić się precyzją tłumaczenia na języki obce. Wyprodukowany przez firmę Logbar sprzęt jest niewielkich rozmiarów, ma perfekcyjnie rejestrować dźwięk (nawet w hałasie) i tak samo wyraźnie, bez szumów w tle wypowiadać tłumaczone na bieżąco słowa.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się