Pierwszy taki Super Bowl. Starzy gracze zostają poza boiskiemPierwszy taki Super Bowl. Starzy gracze zostają poza boiskiemPierwszy taki Super Bowl. Starzy gracze zostają poza boiskiemPierwszy taki Super Bowl. Starzy gracze zostają poza boiskiem
Kadr z zaskakującej reklamy Toyoty na Super Bowl XV (kreacja: Saatchi & Saatchi)

Pierwszy taki Super Bowl. Starzy gracze zostają poza boiskiem

Pierwszy taki Super Bowl. Starzy gracze zostają poza boiskiem
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Chyba jeszcze nigdy Super Bowl, będący jedną z najliczniej oglądanych imprez Stanów Zjednoczonych, nie stał przed takim wyzwaniem. Podobnie jest z branżą reklamową, która płaci miliony dolarów, by zarezerwować sobie miejsce podczas topowego pojedynku ligi NFL. Przynajmniej płaciła jeszcze w zeszłym roku...

Kilkanaście dni przed rozpoczęciem meczu pomiędzy Tampa Bay Buccaneers a Kansas City Chiefs nie wszystkie miejsca na spoty zostały sprzedane. Jeszcze rok temu było to nie do pomyślenia. To właśnie na ten finał ostrzą sobie zęby najwięksi gracze. Pompują nawet i po 5,5 mln (!) dolarów, by na 30 sekund pojawić się na małym ekranie Ameryki.

To nie przesada – jeszcze rok temu imprezę oglądało około 100 mln widzów.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się