Pieluchy bez Photoshopa. Procter & Gamble, Kimberly-Clark i reklamy w nowej konwencjiPieluchy bez Photoshopa. Procter & Gamble, Kimberly-Clark i reklamy w nowej konwencjiPieluchy bez Photoshopa. Procter & Gamble, Kimberly-Clark i reklamy w nowej konwencjiPieluchy bez Photoshopa. Procter & Gamble, Kimberly-Clark i reklamy w nowej konwencji
Estetyka przegrywa z autentycznością (fot. kadr ze spotu Pampers)

Pieluchy bez Photoshopa. Procter & Gamble, Kimberly-Clark i reklamy w nowej konwencji

Pieluchy bez Photoshopa. Procter & Gamble, Kimberly-Clark i reklamy w nowej konwencji
Jakub Müller

Jakub Müller

-

redaktor, Marketing przy Kawie

Jakub Müller

Jakub Müller

redaktor
Marketing przy Kawie

W branży marketingowej działa od 2005 roku. Autor kilkuset artykułów, felietonów, analiz i wywiadów w mediach internetowych i drukowanych. Współtwórca strategii marketingowych i prelegent na konferencjach branżowych. Wykładowca studiów podyplomowych z zakresu mediów i CSR-u.

Adaptacje zagranicznych reklam na lokalne rynki zwykle są identyczne. Nie inaczej jest z reklamami pieluch. Pokazują idealne dzieci i podkreślają funkcjonalne korzyści ze stosowania produktu. Niedawny spot Pampers pokazuje jednak, że z Ameryki nadciąga już nowa konwencja.

Wszyscy, którzy oglądają reklamy w telewizji, od czasu do czasu narzekają na ich małą kreatywność. W dobrym tonie jest powiedzieć, że „na mnie reklama nie działa”. A jeśli już, to na pewno nie tak schematyczna jak te pokazywane polskim telewidzom.

Mało kto wie, że w wypadku globalnych marek tzw. produktów szybkozbywalnych (FMCG) wiele z tych reklam nie powstaje w Polsce.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się