Perfumy do zjedzenia?Perfumy do zjedzenia?Perfumy do zjedzenia?Perfumy do zjedzenia?
Jaki to zapach? (źr. BioDermic Polska)

Perfumy do zjedzenia?

Perfumy do zjedzenia?
Jakub Müller

Jakub Müller

-

redaktor, Marketing przy Kawie

Jakub Müller

Jakub Müller

redaktor
Marketing przy Kawie

W branży marketingowej działa od 2005 roku. Autor kilkuset artykułów, felietonów, analiz i wywiadów w mediach internetowych i drukowanych. Współtwórca strategii marketingowych i prelegent na konferencjach branżowych. Wykładowca studiów podyplomowych z zakresu mediów i CSR-u.

Tiger, znany dotąd jako napój energetyzujący, a także sieć Pizza Hut – rozszerzają swoje marki na perfumy. Na tym kończą się podobieństwa między nimi, bo dla Dariusza Michalczewskiego to sposób na dodatkowe zyski, a dla sieci pizzerii pomysł na większe zaangażowanie społeczności w Internecie.

Rozszerzanie marki na nowe produkty poprzedzają wielomiesięczne analizy. Firma rozpoczyna je w momencie, gdy dochodzi do wniosku, że zbudowanego przez nią silnego brandu nie warto ograniczać do jednej kategorii. Co więcej, objęcie nim większej liczby produktów pozwala na obniżenie kosztów marketingowych.
Z pizzy na perfumy – niecodzienne rozszerzenie
Pojawienia się oficjalnych perfum Pizza Hut nie poprzedzały wielkie przygotowania.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się