Nienawidzę marketingu. A właściwie tego, co dziś nazywa się marketingiemNienawidzę marketingu. A właściwie tego, co dziś nazywa się marketingiemNienawidzę marketingu. A właściwie tego, co dziś nazywa się marketingiemNienawidzę marketingu. A właściwie tego, co dziś nazywa się marketingiem
To nie jest prawdziwy marketing (fot. Pixabay)

Nienawidzę marketingu. A właściwie tego, co dziś nazywa się marketingiem

Nienawidzę marketingu. A właściwie tego, co dziś nazywa się marketingiem
Piotr Golczyk

Piotr Golczyk

-

Piotr Golczyk

Piotr Golczyk

W ciągu ostatnich lat był odpowiedzialny za marketing operacyjny w globalnej spółce IT. Zbudował i prowadził kilkudziesięcioosobową wewnętrzną agencję digitalowo-kreatywną. Wcześniej był związany z agencjami reklamowymi oraz największym w Polsce portalem internetowym. Propagator automatyzacji marketingu, decyzji podejmowanych na podstawie danych, nowoczesnego zarządzania oraz rozliczania się marketingu z efektów biznesowych. Prywatnie ojciec dwóch synów, fascynat AI, nowoczesnego budownictwa, prozy S. Lema i P.K. Dicka.

Marketing to istota biznesu. Jedyne źródło zysku, podczas gdy reszta to tylko koszt. Tak mówił Peter Drucker, tak głosi wiedza akademicka. W realiach wygląda to zupełnie inaczej. Zwykle marketing jest traktowany jak niesforny uczniak, przepytywany i strofowany przez dyrektora szkoły za kosztowne psikusy, które nazywa projektami. Towarzyszy mu brak zaufania biznesu i zły PR w innych działach. A jego specjaliści próbują przenosić góry, żeby dowieźć zadowolenie. Cokolwiek by ono znaczyło. Dlaczego tak się dzieje?

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się