Netflix, spirytus i praca z domu. Które marki stracą, a które zyskają na koronawirusie?Netflix, spirytus i praca z domu. Które marki stracą, a które zyskają na koronawirusie?Netflix, spirytus i praca z domu. Które marki stracą, a które zyskają na koronawirusie?Netflix, spirytus i praca z domu. Które marki stracą, a które zyskają na koronawirusie?
Izolując się, nadal potrzebujemy sporej liczby produktów i usług (fot. Pixabay)

Netflix, spirytus i praca z domu. Które marki stracą, a które zyskają na koronawirusie?

Netflix, spirytus i praca z domu. Które marki stracą, a które zyskają na koronawirusie?
Jakub Müller

Jakub Müller

-

redaktor, Marketing przy Kawie

Jakub Müller

Jakub Müller

redaktor
Marketing przy Kawie

W branży marketingowej działa od 2005 roku. Autor kilkuset artykułów, felietonów, analiz i wywiadów w mediach internetowych i drukowanych. Współtwórca strategii marketingowych i prelegent na konferencjach branżowych. Wykładowca studiów podyplomowych z zakresu mediów i CSR-u.

Epidemia koronawirusa rodzi pytania, które marki w tych warunkach stracą, a które zyskają. Przegranych będzie więcej, choć brandy z kilku kategorii produktowych mogą liczyć na zysk. Prawdziwym testem społecznym będzie jednak masowa praca zdalna.

Niedawno Sequoia Capital, fundusz inwestujący w start-upy nazwał globalną epidemię koronawirusa czarnym łabędziem 2020 roku. Mianem czarnych łabędzi określa się rzadkie zdarzenia, których wystąpienia nie da się przewidzieć, a które wywołują nieproporcjonalnie duże skutki we wszystkich dziedzinach życia. Fundusz wskazywał, nieszczególnie zresztą odkrywczo, że epidemia zmieni zwyczaje zakupowe konsumentów.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się