Mocne alkohole uciekają do social mediaMocne alkohole uciekają do social mediaMocne alkohole uciekają do social mediaMocne alkohole uciekają do social media
Słowne gry w social media (źr. Johnnie Walker/Facebook)

Mocne alkohole uciekają do social media

Mocne alkohole uciekają do social media
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

W ciągu ostatnich lat sprzedaż whisky wzrastała co roku o około 20%, a Polska była pod tym względem jednym z najszybciej rosnących rynków. Choć prognozowany wzrost zmniejszy się w najbliższych latach do około 8%, wciąż jesteśmy ważnym krajem dla wielu marek. Ale i krajem skutecznie ograniczającym możliwość promocji mocniejszych alkoholi.

Zmiana stylu życia, wzorce napływające do nas z Zachodu, zamożniejsze społeczeństwo… Przyczyn wzrostu zainteresowania mocnymi alkoholami jest sporo. Whisky możemy kupić niemal w każdym dyskoncie czy osiedlowym sklepie. Jeszcze kilka lat temu było to nie do pomyślenia.

Uważny obserwator zauważy jednak pewną prawidłowość. Jesteśmy bombardowani reklamami piwa, a promocji mocniejszych trunków praktycznie nie uświadczymy, chyba że na wydzielonych sklepowych stoiskach z alkoholem.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się