Marketingowe grzechy i zaniedbania polskich e-sklepów. Dane leżą odłogiemMarketingowe grzechy i zaniedbania polskich e-sklepów. Dane leżą odłogiemMarketingowe grzechy i zaniedbania polskich e-sklepów. Dane leżą odłogiemMarketingowe grzechy i zaniedbania polskich e-sklepów. Dane leżą odłogiem

Marketingowe grzechy i zaniedbania polskich e-sklepów. Dane leżą odłogiem

Marketingowe grzechy i zaniedbania polskich e-sklepów. Dane leżą odłogiem
Piotr Prajsnar

Piotr Prajsnar

-

Piotr Prajsnar

Piotr Prajsnar

Co drugi Polak robi zakupy przez Internet, ale polskie e-sklepy nadal popełniają sporo błędów. Zamiast sięgać po smart data, by przedstawiać klientom oferty adekwatne do ich potrzeb, często korzystają z masowych rozwiązań do emisji jednakowych komunikatów.

Prestiżowy tygodnik „Time” w 1966 roku prognozował, że sprzedaż wysyłkowa nie ma przed sobą żadnej przyszłości i w ciągu najbliższych lat okaże się totalną klapą. Powód był oczywisty: kobiety wolą przecież oglądać produkty na żywo. Lubią wychodzić z koleżankami z domu i wspólnie powybrzydzać.

„Time” pomylił się okrutnie.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się