W latach 90. polski rynek zalały kolorowe gadżety, ubrania, elektronika, zabawki – większość „Made in China”. Były tanie, masowe, często były to podróbki zachodnich marek. Określaliśmy je jako „chińskie badziewie”, co niejednokrotnie wynikało z ich wątpliwej jakości. Te kolorowe ciekawostki budzą nostalgię, niemniej etykieta „chińskiej tandety” przylgnęła do „Made in China”. Teraz ta bazarowa tradycja jest kontynuowana na portalach typu Temu, Shein i płynie do Europy w milionach paczek zamówionych z darmową dostawą.Obecnie możesz przeczytać
Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do
Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie
Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do4915 artykułów, newslettera
oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.




