Koniec z dyskryminacją w reklamie? Tiffany daje przykładKoniec z dyskryminacją w reklamie? Tiffany daje przykładKoniec z dyskryminacją w reklamie? Tiffany daje przykładKoniec z dyskryminacją w reklamie? Tiffany daje przykład
Will You? (fot. kadr ze spotu)

Koniec z dyskryminacją w reklamie? Tiffany daje przykład

Koniec z dyskryminacją w reklamie? Tiffany daje przykład
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Odpowiednio dobrana grupa docelowa to jeden z najważniejszych czynników w sukcesie brandu i jego reklamy. Już od jakiegoś czasu wiadomo, że dla wielu marek target godny zauważenia stanowią osoby homo- i biseksualne. I coraz to nowe marki zwracają się do tej grupy – dziś już zwykle w sposób całkiem otwarty. Tak jak to zrobił Tiffany.

Marka luksusowej biżuterii, w USA będąca symbolem prestiżu, doskonale zakorzeniona nie tylko w świadomości konsumentów, ale i w kulturze masowej, na początku tego roku rozpoczęła kampanię obrączek i pierścionków zaręczynowych. Seria reklam z hasłem „Will You?” przedstawia kilka par we wspólnych chwilach na różnych etapach związku.

 

 

Kreacją kampanii zajęła się agencja Ogilvy & Mather, zaś autorem zdjęć jest Peter Lindbergh, który niedawno współpracował z marką Louis Vuitton.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się