Kochany tato, możesz dać mi coś cenniejszego niż bezpieczny samochódKochany tato, możesz dać mi coś cenniejszego niż bezpieczny samochódKochany tato, możesz dać mi coś cenniejszego niż bezpieczny samochódKochany tato, możesz dać mi coś cenniejszego niż bezpieczny samochód
Nie, tym razem to nie będzie reklama „auta od taty” (kadr ze spotu „Dear Daddy”)

Kochany tato, możesz dać mi coś cenniejszego niż bezpieczny samochód

Kochany tato, możesz dać mi coś cenniejszego niż bezpieczny samochód
Michał Tomal

Michał Tomal

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Michał Tomal

Michał Tomal

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Ojciec jako bohater reklamy to najczęściej troskliwy opiekun. Córka jest jego oczkiem w głowie. Tata w razie potrzeby zawsze poda jej pomocną dłoń – a dodatkowo wręczy atrakcyjny gadżet – i odmieni bieg losu. Czy tak zaangażowany rodzic może przyczynić się do krzywdy własnej córki?

Może. I często to robi, choć zwykle nieświadomie – stara się przekazać odbiorcom organizacja Care, która walczy m.in. o prawa kobiet na całym świecie. Kampania Kochany tato przygotowana pod koniec 2015 roku dla norweskiego oddziału tej organizacji wzbudziła znaczny odzew.

Nie dlatego, że temat jest nowy. Po części podejmowano go już w niejednej kampanii.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się