Jednorazówki: od chusteczek Kleenex do reklamówek bezdomnychJednorazówki: od chusteczek Kleenex do reklamówek bezdomnychJednorazówki: od chusteczek Kleenex do reklamówek bezdomnychJednorazówki: od chusteczek Kleenex do reklamówek bezdomnych
Wszędobylskie foliówki - nie lubimy ich, bo wydają się niezależnymi stworzeniami (fot. Pixabay)

Jednorazówki: od chusteczek Kleenex do reklamówek bezdomnych

Jednorazówki: od chusteczek Kleenex do reklamówek bezdomnych
Jakub Müller

Jakub Müller

-

redaktor, Marketing przy Kawie

Jakub Müller

Jakub Müller

redaktor
Marketing przy Kawie

W branży marketingowej działa od 2005 roku. Autor kilkuset artykułów, felietonów, analiz i wywiadów w mediach internetowych i drukowanych. Współtwórca strategii marketingowych i prelegent na konferencjach branżowych. Wykładowca studiów podyplomowych z zakresu mediów i CSR-u.

Jednorazówki to zarówno chusteczki higieniczne promowane dzięki milionowym budżetom, gadżety reklamowe, jak i foliowe torby znienawidzone przez ekologów. Pomimo swej ulotności i różnorodności wszystkie one mają cechy wspólne, które dużo mówią o nas jako o konsumentach.

Chusteczki Kleenex to jednorazówki promowane za miliony. W tym roku marka obchodzi dziewięćdziesiąte urodziny. O popularności, jaką udało jej się osiągnąć, świadczy fakt, że słowo „kleenex” stało się synonimem chusteczki higienicznej, bez względu na markę. Inaczej mówiąc – nastąpiła degeneracja znaku towarowego.

Właściciel, koncern Kimberly-Clark, z okazji okrągłej rocznicy istnienia brandu zlecił przygotowanie opakowań chusteczek designerowi Isaacowi Mizrahiemu.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się