Jak Mercedes (nie) zabił Hitlera. Konserwatywne marki a radosna twórczość młodych kreatywnychJak Mercedes (nie) zabił Hitlera. Konserwatywne marki a radosna twórczość młodych kreatywnychJak Mercedes (nie) zabił Hitlera. Konserwatywne marki a radosna twórczość młodych kreatywnychJak Mercedes (nie) zabił Hitlera. Konserwatywne marki a radosna twórczość młodych kreatywnych
Studencka kreatywność bez zamówienia (fot. kadr ze spotu)

Jak Mercedes (nie) zabił Hitlera. Konserwatywne marki a radosna twórczość młodych kreatywnych

Jak Mercedes (nie) zabił Hitlera. Konserwatywne marki a radosna twórczość młodych kreatywnych
Joanna Lis

Joanna Lis

-

Joanna Lis

Joanna Lis

Społecznościowy wymiar współczesnych mediów to dla marek dbających o wyważony, wręcz konserwatywny wizerunek często spore wyzwanie. Ostatnio przekonał się o tym Mercedes. Gęsto tłumaczył się z kontrowersyjnej kreacji, w której rzekomo uśmiercił małoletniego Adolfa Hitlera. Sam nie miał z nią nic wspólnego.

23 sierpnia zapewne włos zjeżył się na niejednej głowie w dziale marketingu Mercedesa. Ktoś zamieścił w Internecie wideo przedstawiające alternatywną wersję historii powszechnej, pomyślaną jako reklama tej właśnie marki.

W filmie niedoszły dyktator ginie w rodzinnym Braunau nad rzeką Inn pod kołami inteligentnego samochodu klasy C z charakterystyczną trójramienną gwiazdą w logo.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się