Izera bez tożsamości. Koncepty już są, pora na wartościIzera bez tożsamości. Koncepty już są, pora na wartościIzera bez tożsamości. Koncepty już są, pora na wartościIzera bez tożsamości. Koncepty już są, pora na wartości
Od konceptu do finalnego produktu oraz marki droga długa i kręta (fot. kadr ze spotu Izery)

Izera bez tożsamości. Koncepty już są, pora na wartości

Izera bez tożsamości. Koncepty już są, pora na wartości
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Samochody elektryczne polskiej marki Izera nie wyjadą na drogi jeszcze przez co najmniej trzy lata. Ich twórcy jednak już teraz mają ręce pełne roboty. Bo problemem nie jest technologia, ale brak wyrazistej tożsamości.

27 lipca 2020 roku to był ważny dzień dla spółki ElectroMobility Poland. Firma założona przez dostarczycieli energii (PGE Polska Grupa Energetyczna, Energa SA, Enea SA, Tauron) pochwaliła się koncepcyjnymi samochodami marki Izera. Warto jednak pamiętać, że od konceptu do finalnego produktu droga długa i kręta. Stworzenie niejeżdżącego (choć podobno działającego) pojazdu oraz masowa produkcja samochodów wraz z obsługą serwisową jednak nieco się od siebie różnią.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się