Inwestują w e-sport, liczą sprzedane auta. Producenci próbują sił na nowym poluInwestują w e-sport, liczą sprzedane auta. Producenci próbują sił na nowym poluInwestują w e-sport, liczą sprzedane auta. Producenci próbują sił na nowym poluInwestują w e-sport, liczą sprzedane auta. Producenci próbują sił na nowym polu
Tak zdobywa się nowych klientów (Espot powered by Mercedes-Benz, źr. mat. pras.)

Inwestują w e-sport, liczą sprzedane auta. Producenci próbują sił na nowym polu

Inwestują w e-sport, liczą sprzedane auta. Producenci próbują sił na nowym polu
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Szeroko pojęty e-sport staje się coraz bardziej interesującym obszarem inwestycji. Swoich sił próbują tutaj nawet producenci samochodów, nie ograniczając się tylko do popularnych „ścigałek”. Chcą dotrzeć do nowego pokolenia, na które nie działają klasyczne kanały komunikacji.

Rok 2008. Tuż przed kryzysem finansowym europejski oddział Nissana razem z japońskim producentem gier Polyphony Digital uruchamia GT Academy. To swego rodzaju konkurs, w którym najszybsi kierowcy wirtualnych maszyn mogą wykorzystać swoje umiejętności i awansować na prawdziwe tory wyścigowe.

Wykorzystano do tego grę Gran Turismo. Przez 6 sezonów do rywalizacji stanęło 5 mln graczy, a cała akcja doczekała się nawet swojej serii w telewizji.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się