Czy Harley-Davidson sam podciął sobie skrzydła?Czy Harley-Davidson sam podciął sobie skrzydła?Czy Harley-Davidson sam podciął sobie skrzydła?Czy Harley-Davidson sam podciął sobie skrzydła?
Ma być lżej i mniej zobowiązująco (fot. www.h-dmediakit.com)

Czy Harley-Davidson sam podciął sobie skrzydła?

Czy Harley-Davidson sam podciął sobie skrzydła?
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

„Millenialsi zabili Harleya-Davidsona!” – zdają się krzyczeć nagłówki na każdej znaczącej stronie poświęconej motocyklom. Wyniki finansowe legendy jednośladów nie są optymistyczne. Młodzi jeźdźcy jednak w mniejszym stopniu przyczynili się do takiej sytuacji. Co więc stało się z kultową marką?

Na harleyu-davidsonie jeździł Arnold Schwarzenegger w „Terminatorze 2”, Sylvester Stallone w „Rockym III”, Bruce Willis w „Pulp Fiction”. Jednośladem z Milwaukee Peter Fonda pokonywał Amerykę. Ba! Sam Kapitan Ameryka walczył z nazistami, jeżdżąc softailem.

Marka Harley-Davidson stała się symbolem wolności i wyzwolenia, tak jak Coca-Cola.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się