Escape rooms. Wielu będzie próbowało uciec, ale tylko nielicznym się to udaEscape rooms. Wielu będzie próbowało uciec, ale tylko nielicznym się to udaEscape rooms. Wielu będzie próbowało uciec, ale tylko nielicznym się to udaEscape rooms. Wielu będzie próbowało uciec, ale tylko nielicznym się to uda
Można zagrać nawet w Pana Prezydenta i jego sztab (fot. kadr ze spotu)

Escape rooms. Wielu będzie próbowało uciec, ale tylko nielicznym się to uda

Escape rooms. Wielu będzie próbowało uciec, ale tylko nielicznym się to uda
Agnieszka Jaszcz

Agnieszka Jaszcz

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Agnieszka Jaszcz

Agnieszka Jaszcz

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Na początku tylko podglądaliśmy: witryny sklepowe, innych ludzi, filmy. Później przyszedł czas na interakcje i czynny udział w grach: komunikowanie się z innymi uczestnikami, aż po własne scenariusze rozgrywki. Ale to działo się głównie na ekranach. Teraz do gry można już najdosłowniej wejść – jak do pokoju.

Takie gry na żywo, w realu, powstają na całym świecie. Nazywane są escape rooms albo pokojami zagadek. Uczestnicy są zamykani w pomieszczeniu, które mogą opuścić po pomyślnym rozwiązaniu określonych zadań.

Muszą więc szukać wszystkiego, co pomoże odgadnąć hasło, uważnie przyglądać się wszelkim przedmiotom, które mogą dostarczyć cennych wskazówek.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się