Dobre case study zaczyna się od trzęsienia ziemiDobre case study zaczyna się od trzęsienia ziemiDobre case study zaczyna się od trzęsienia ziemiDobre case study zaczyna się od trzęsienia ziemi
Początek case study jest ważny. Ciąg dalszy jeszcze ważniejszy (fot. kadr ze spotu Squarespace)

Dobre case study zaczyna się od trzęsienia ziemi

Dobre case study zaczyna się od trzęsienia ziemi
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Dla realizatora udanych działań w jakiejś dziedzinie case study jest sposobem na przyciągnięcie nowych klientów i pokazanie własnych umiejętności. Nie każdy jednak wie, co dobre case study powinno zawierać. Na pewno nie powinno być słodką laurką wystawianą samemu sobie – nudną, przewidywalną i mało konkretną.

Celem case study – swobodnie tłumaczonego na język polski jako studium przypadku – jest wyjaśnienie, jak dany projekt został zrealizowany. Składają się na to:

prezentacja początkowego problemu (zadania),
sposób jego rozwiązania (realizacji),
osiągnięte efekty – zestawione z wcześniejszymi założeniami.

Jak zatem brzmi pierwsza z zasad tworzenia dobrych case studies, również tych marketingowych? Porządnie i na bieżąco dokumentować realizowane działania.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się