Dlaczego konwersja w działaniach online to nie teatr jednego aktora?Dlaczego konwersja w działaniach online to nie teatr jednego aktora?Dlaczego konwersja w działaniach online to nie teatr jednego aktora?Dlaczego konwersja w działaniach online to nie teatr jednego aktora?
Skąd przyszedł sukces w kampanii online? Nie tak łatwo to określić (fot. Pixabay)

Dlaczego konwersja w działaniach online to nie teatr jednego aktora?

Dlaczego konwersja w działaniach online to nie teatr jednego aktora?
Tymoteusz Krawczyk

Tymoteusz Krawczyk

-

senior performance marketing specialist, Eactive #wiemyjak

Tymoteusz Krawczyk

Tymoteusz Krawczyk

senior performance marketing specialist
Eactive #wiemyjak

W branży marketingu internetowego działa od 2015 r. W agencji Eactive odpowiada za zarządzanie dużymi projektami. Korzysta na co dzień z Google Ads, Facebook Ads i Allegro Ads, by maksymalizować zyski swoich klientów. Specjalizuje się w kampaniach e-commerce’owych. Prywatnie gitarzysta, miłośnik gór i literatury fantasy.

Dla właścicieli biznesów internetowych najistotniejsze jest dokonanie konwersji na stronie – może być to zakup produktu, wysłanie formularza, dokonanie rezerwacji. Zwykle podczas określania, który kanał (czyli miejsce, skąd pochodzi ruch na stronie) przyniósł konwersję, stosuje się model ostatniego kliknięcia. Skoro więc użytkownik przyszedł do nas np. z wyników bezpłatnych, to te wyniki są miejscem, które skonwertowało. Trzeba jednak pamiętać, że temu kanałowi rzadko można w całości przypisać konwersję. Zjawisko to tłumaczy tzw. modelowanie atrybucji.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się