Didżej, zmieniaj płytę, disco polo czasDidżej, zmieniaj płytę, disco polo czasDidżej, zmieniaj płytę, disco polo czasDidżej, zmieniaj płytę, disco polo czas
„Król jest tylko jeden” – oj, można było to usłyszeć już nie raz (fot. kadr ze spotu)

Didżej, zmieniaj płytę, disco polo czas

Didżej, zmieniaj płytę, disco polo czas
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Przez jednych wyśmiewana, przez drugich uwielbiana. Muzyka disco polo po okresie uśpienia ponownie wraca do łask. I znów okazuje się wybitnie dochodowym kawałkiem show-biznesu.

Z prostych melodii i równie skomplikowanego przekazu można się nabijać, lecz trudno zignorować potęgę disco polo. Gatunek narodził się jako efekt buntu przeciwko tzw. kulturze metropolii – jednego, znanego od lat środowiska artystów wspieranych przez władze.

Do swojego wzrostu disco wykorzystało wolny rynek powstały po 1989 roku. Po tylu latach blokad – chociażby urzędniczych – wystarczyło nagrać melodię (uliczną, lokalną, brukową) i rozpocząć sprzedaż swoich kawałków nagranych na kasety.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się