Czy Kraków to skostniałe miasto muzeum? Jak mówić o historii, by dotrzeć do nowego odbiorcyCzy Kraków to skostniałe miasto muzeum? Jak mówić o historii, by dotrzeć do nowego odbiorcyCzy Kraków to skostniałe miasto muzeum? Jak mówić o historii, by dotrzeć do nowego odbiorcyCzy Kraków to skostniałe miasto muzeum? Jak mówić o historii, by dotrzeć do nowego odbiorcy
Co dziś przyciąga gości do muzeów? (fot. Pixabay)

Czy Kraków to skostniałe miasto muzeum? Jak mówić o historii, by dotrzeć do nowego odbiorcy

Czy Kraków to skostniałe miasto muzeum? Jak mówić o historii, by dotrzeć do nowego odbiorcy
Joanna Chłopek

Joanna Chłopek

-

redaktor, Marketing przy Kawie

Joanna Chłopek

Joanna Chłopek

redaktor
Marketing przy Kawie

Opiekuje się sekcją Espresso. Wyszukuje i selekcjonuje interesujące kampanie i wydarzenia ze świata marketingu. Absolwentka filologii polskiej, z Marketingiem przy Kawie związana od 2013 r.

Kraków – miasto zajmujące bardzo ważne miejsce w historii Polski – od dwóch lat jest gospodarzem spotkań z cyklu Komu Komunikacja. Spotkanie otwierające trzeci rok projektu poświęcono więc rozmowom o historii stolicy Małopolski oraz promujących ją ciekawych inicjatywach.

Zachowawczość, puryzm, konserwatyzm – z tym kojarzą się muzea, ale również sam Kraków – zauważał Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Muzealnik to natomiast, jak w wierszu Wisławy Szymborskiej, omszały woźny, który „drzemie słodko zwiesiwszy wąsy nad gablotką”. Jak w tej sytuacji znaleźć miejsce dla nowoczesności i dialogu ze współczesnym odbiorcą?
Muzealnik jak łowca skarbów przeszłości
Odbiorca ten zwykle oczekuje natychmiastowego dostępu do informacji, nie ma ochoty na żmudne poszukiwania.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się