Cristiano Ronaldo i Coca-Cola: nic się nie stałoCristiano Ronaldo i Coca-Cola: nic się nie stałoCristiano Ronaldo i Coca-Cola: nic się nie stałoCristiano Ronaldo i Coca-Cola: nic się nie stało
Trwa właśnie burza w szklance coli (fot. Pixabay)

Cristiano Ronaldo i Coca-Cola: nic się nie stało

Cristiano Ronaldo i Coca-Cola: nic się nie stało
Jakub Müller

Jakub Müller

-

redaktor, Marketing przy Kawie

Jakub Müller

Jakub Müller

redaktor
Marketing przy Kawie

W branży marketingowej działa od 2005 roku. Autor kilkuset artykułów, felietonów, analiz i wywiadów w mediach internetowych i drukowanych. Współtwórca strategii marketingowych i prelegent na konferencjach branżowych. Wykładowca studiów podyplomowych z zakresu mediów i CSR-u.

„Pojedynek Cristiano Ronaldo i butelek coca-coli trwał zaledwie kilka sekund. Produkt nie miał w niej szans”. Takie newsy dużo mówią o świecie, w którym informacje pędzą wielką autostradą przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Dlatego możliwe konsekwencje dla marki Coca-Cola są przeceniane.

Areną incydentu była konferencja prasowa w Budapeszcie przed meczem Euro 2020 Węgry – Portugalia. Na nagraniu widzimy, jak piłkarz podchodzi do stołu, by wspólnie z siedzącym obok trenerem Fernando Santosem odpowiadać na pytania dziennikarzy. Konferencja taka sama, jak przed każdym meczem, w każdym kraju.

Cristiano siada i w tym momencie jego uwagę przykuwają stojące na stole butelki coca-coli (marka jest oficjalnym sponsorem imprezy).

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się