Buyer Persona nie jest tym, co myśliszBuyer Persona nie jest tym, co myśliszBuyer Persona nie jest tym, co myśliszBuyer Persona nie jest tym, co myślisz
Nie trzeba wiedzieć wszystkiego, ale nie można też zmyślać (fot. Ronald Hudson/Fotolia)

Buyer Persona nie jest tym, co myślisz

Buyer Persona nie jest tym, co myślisz
Ewa Wojciechowska

Ewa Wojciechowska

-

Ewa Wojciechowska

Ewa Wojciechowska

Nic prostszego, niż znaleźć w Internecie instrukcję tworzenia persony lub gotowy szablon. Tworzenie reprezentacji potencjalnego klienta przypomina sielankową rozmowę z wymyślonym przyjacielem. Pora zrewidować te mity.

Odpowiedz na pytania, dobierz zdjęcie i gotowe. Możesz nawet wyciąć postać z kartonu i powiesić na ścianie w biurze. Nadaj jej imię! Nie wstydź się z nią rozmawiać – w niektórych firmach specjaliści otwarcie przyznają się do prowadzenia długich dysput ze swoimi tworami. Mowa o narzędziu Buyer Persona. Jest ono często niedoceniane i trywializowane, a służy do pogłębionej analizy klientów.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się