Biegiem do sklepu. Nike buduje naprawdę zaangażowaną społecznośćBiegiem do sklepu. Nike buduje naprawdę zaangażowaną społecznośćBiegiem do sklepu. Nike buduje naprawdę zaangażowaną społecznośćBiegiem do sklepu. Nike buduje naprawdę zaangażowaną społeczność
W markowej społeczności i markowych butach – współczesny przepis na dobry bieg (fot. mat. pras. Nike)

Biegiem do sklepu. Nike buduje naprawdę zaangażowaną społeczność

Biegiem do sklepu. Nike buduje naprawdę zaangażowaną społeczność
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

Nawet do tak prostego sportu, jak bieganie bez uczestnictwa w wyścigach, można wprowadzić elementy grywalizacji. A co dopiero, gdy udany start w maratonie albo na krótszej trasie również jest celem do osiągnięcia. Obecnie zbieranie punktów nie jest już niczym nadzwyczajnym. Rywalizacja weszła na kolejny poziom, a Nike jest tego najlepszym przykładem.

Kiedy New Balance chciał zbliżyć się do biegaczy, zaprosił ich na piwo. Dosłownie. W lutym 2019 roku firma otworzyła w Londynie pub, gdzie można było wymienić punkty uzyskane podczas biegu na kufel złocistego napoju. W New Balance stwierdzono, że start w zbliżającym się londyńskim maratonie oznacza chęć zintegrowania się z innymi biegaczami, nie jest zaś celem samym w sobie.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się