Bez SLS, bez parabenów, bez tłuszczu – marketingowa strategia wykluczaniaBez SLS, bez parabenów, bez tłuszczu – marketingowa strategia wykluczaniaBez SLS, bez parabenów, bez tłuszczu – marketingowa strategia wykluczaniaBez SLS, bez parabenów, bez tłuszczu – marketingowa strategia wykluczania
Każdy chciałby móc powiedzieć: nasz produkt jest stuprocentowo czysty (fot. Pixabay)

Bez SLS, bez parabenów, bez tłuszczu – marketingowa strategia wykluczania

Bez SLS, bez parabenów, bez tłuszczu – marketingowa strategia wykluczania
Dolores Greń

Dolores Greń

-

marketing & PR manager, Bio IQ

Dolores Greń

Dolores Greń

marketing & PR manager
Bio IQ

Konsultantka, szkoleniowiec, blogerka. Przygotowuje doktorat z dziedziny marketingu produktów kosmetycznych.

Pamiętacie proszek do prania „z systemem TAED”? Nikt nie wiedział, czym jest tajemnicze TAED, ale kto go nie kupił? Dziś taki sposób prowadzenia reklamowej narracji już nie działa. Sprawdza się raczej podkreślanie tego, czego produkt nie zawiera.

Pierwotnie zadaniem marketingu było rozpoznawanie i zaspokajanie potrzeb klientów. Obecnie firmy prześcigają się w strategiach antycypujących, a więc kreujących potrzeby i postawy nabywców. Chcą być krok, a nawet dwa kroki przed nimi.

Codziennie konsumenci stykają się z tysiącami bodźców. Skuteczność przekazu w tradycyjnej formie osłabła ze względu na liczbę i częstotliwość komunikatów nacechowanych promocyjnie.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się