Angażująca autonomiczność. O reklamach w samochodach możemy na razie zapomniećAngażująca autonomiczność. O reklamach w samochodach możemy na razie zapomniećAngażująca autonomiczność. O reklamach w samochodach możemy na razie zapomniećAngażująca autonomiczność. O reklamach w samochodach możemy na razie zapomnieć
Komu i kiedy opłaci się dopracować tę wizję (fot. Chevrolet)

Angażująca autonomiczność. O reklamach w samochodach możemy na razie zapomnieć

Angażująca autonomiczność. O reklamach w samochodach możemy na razie zapomnieć
Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

-

dziennikarz, Marketing przy Kawie

Mateusz Lubczański

Mateusz Lubczański

dziennikarz
Marketing przy Kawie

Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, na co dzień pisze o wszystkim, co związane z motoryzacją. Zafascynowany nowoczesnymi technologiami, fotografią oraz rynkiem gier komputerowych. W wolnym czasie (którego ma coraz mniej) przechodzi kolejne gry RPG lub nadgania serialowe zaległości.

„Już niedługo!” – twierdzą producenci aut zapytani o samochody autonomiczne. Trudno jednak nie zauważyć, że po chwilowym zachłyśnięciu się technologią samoprowadzących się pojazdów nastał czas wątpliwości. Jakie powinny być samodzielne cztery kółka? I czy jeszcze będą produktem, a może już usługą?

2018 rok w motoryzacji na pewno nie upłynął pod znakiem autonomiczności. Producenci naciskali raczej na inżynierów, by samochody w ogóle mogły przejść homologację pod nowymi, bardziej realistycznymi badaniami WLTP.

Jednocześnie musiały one emitować na tyle dużo dwutlenku węgla, by łatwiej mogły spełnić nadchodzące ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Obecnie możesz przeczytać
1 artykuł dziennie

Zarejestruj się bezpłatnie, aby otrzymać dostęp do

4915 artykułów, newslettera

oraz informacji handlowych m.in. o wydarzeniach branżowych, usługach czy produktach wspierających marketing.

Masz już konto? Zaloguj się